facebook web

Raport - Dłużnik alimentacyjny (lipiec 2018)

Zmienione przepisy kodeksu karnego wymierzone w niepłacących na dzieci spowodowały, że policję i prokuraturę zalała lawina spraw z art. 209 k.k. Liczba dłużników alimentacyjnych rośnie jednak nadal. W ciągu pierwszego półrocza 2018 r. w BIG InfoMonitor przybyło ich o prawie 3 proc. - do 319 tysięcy, a kwota zaległości wzrosła o ponad 6 proc. - do 11,9 mld zł.

Jak wynika z policyjnych statystyk, w I półroczu tego roku wszczętych zostało ponad 90 tys. spraw przeciw dłużnikom alimentacyjnym, podczas gdy w analogicznym okresie zeszłego roku, czyli jeszcze przed zmianą prawa, było to jedynie 10 tys. Nie mniej spektakularnie zmieniła się liczba stwierdzonych przestępstw z artykułu 209 k.k., która wyniosła – 39 tys. wobec 5,1 tys. przed rokiem. Wnioski o ściganie dłużników alimentacyjnych składają zarówno byli partnerzy, jak i gminy, które wypłacają za dłużników świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Wszystko za sprawą zmiany treści art. 209 k.k.

Obecnie do odpowiedzialności karnej może być pociągnięty rodzic, który nie płaci na dziecko przez trzy miesiące, ponieważ kodeks mówi o równowartości trzech niezapłaconych okresowych świadczeń. Jeśli wezwany przez prokuratora nie ureguluje zaległości w ciągu miesiąca, sąd może go ukarać karą pozbawienia wolności np. w trybie dozoru elektronicznego. Wcześniej kodeks mówił o karze pozbawienia wolności za uporczywe uchylanie się od płacenia świadczenia, ale określenie „uporczywe” było niejednoznaczne.

Najwięcej postępowań z art. 209 wszczęto w I połowie br. na Śląsku (niemal 12 tys., czyli więcej niż w analogicznym okresie ub.r. w całym kraju). Następne na liście są: Pomorze – 8,75 tys. spraw, Wielkopolska – 8,2 tys. spraw oraz woj. kujawsko-pomorskie – 7,3 tys. Największy, co najmniej dziesięciokrotny wzrost liczby wszczętych postępowań miał miejsce w woj. kujawsko-pomorskim, świętokrzyskim, małopolskim i podkarpackim. Podobnie znacząco w tych właśnie województwach zwiększyła się liczba stwierdzonych przestępstw z art. 209 k.k.

Liczba spraw rośnie, ale niestety wyroki sądów są bardzo łagodne – mówi Katarzyna Tatar, ze Stowarzyszenia Alimenty To Nie Prezenty. – Dłużnicy skazywani są np. na prace społeczne w wymiarze kilku godzin miesięcznie i nadal nie zwracają zaległości, ani nie płacą na bieżąco - dodaje.

Zdaniem Iwony Janeczek ze Stowarzyszenia Dla Naszych Dzieci sądy, wbrew oczekiwaniom nie orzekają kar pozbawienia wolności dla dłużników alimentacyjnych, wykonywanej przez dozór elektroniczny, co miało być głównym narzędziem w mobilizowaniu niepłacących. To bardzo dobre rozwiązanie, bo nie naraża Państwa na koszty utrzymania więźnia i nie stygmatyzuje dzieci ojcem więźniem. Tymczasem, jak wynika z informacji uzyskanych przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich z Biura Dozoru Elektronicznego Centralnego Zarządu Służby Więziennej, liczba skazanych za przestępstwo niealimentacji, którzy rozpoczęli odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego po zmianie kodeksu jest niższa niż wcześniej. W okresie od 31 maja 2016 r. do 31 maja 2017 r. wynosiła 1166 osób, a od 31 maja 2017 r. do 7 maja 2018 r. spadła do 1087.

Zamiast ograniczenia wolności, zapadają wyroki nakazujące zapłacenie długów, tak jakby osoba, która nie płaciła latami miała to zrobić pod wpływem wyroku. Sądy orzekają też prace społeczne, z których niealimentowane dzieci nie mają nic mówi Iwona Janeczek. – Często sprawy są też umarzane, bo dłużnicy wpłacają niewielkie kwoty lub deklarują prokuratorom, że zaczną płacić, więc w interpretacji prokuratorów nie uchylają się od utrzymywania dzieci, ponieważ art. 209 zaczyna się od stwierdzenia: „Kto uchyla się od ciążącego na nim…” – komentuje. – Wiązaliśmy ogromne nadzieje z nowym prawem, ale zmiany nie wniosły żadnej poprawy. Wręcz przeciwnie. Jest wielkie rozczarowanie wśród samodzielnych rodziców. A dłużnicy alimentacyjni wciąż śmieją się nam w twarz – ubolewa.

 Przechwytywanie.JPG Przechwytywanie 2.JPG

 

W bazie BIG InfoMonitor, przez pierwsze sześć miesięcy tego roku, jedynie w kwietniu odnotowano nieznaczny spadek liczby dłużników alimentacyjnych. Poza tym tendencja jest wzrostowa. Koniec minionego roku zapowiadał poprawę i pokazał spadek liczby dłużników, ale w tym roku sytuacja wróciła do niechlubnej normy. W pierwszym półroczu liczba dłużników wzrosła o 8 385, a kwota zaległości o ponad 728 mln zł – informuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Przez pierwszych sześć miesięcy roku, tylko w województwie lubuskim odnotowano nieznaczny spadek liczby dłużników alimentacyjnych (o 52 osoby). W pozostałych województwach statystyki poszły w górę. Najbardziej na Śląsku i na Mazowszu - odpowiednio o 1600 i 1559 osób.

Dominującymi województwami pod względem liczby osób niepłacących alimentów nadal są: śląskie (39 535 osoby), mazowieckie (34 432 osoby) oraz dolnośląskie (31 958 osoby). W tych województwach jest też najwyższa kwota zaległości - od 1,1 do ponad 1,3 mld zł. Do grupy „miliarderów” przybliża się woj. kujawsko-pomorskie, gdzie obecnie zaległości alimentacyjne dochodzą do 915 mln zł. Nadal najmniej boleśnie ten problem dotyka Opolszczyznę i Podlasie. Długi alimentacyjne w tych regionach nie przekraczają 20 mln zł. Jednak w przełożeniu na liczbę mieszkańców poszczególnych województw rozkład ten ulega zmianie. Najwięcej dłużników alimentacyjnych na 100 dorosłych osób przypada w Małopolsce, na Podkarpaciu, na Mazowszu oraz w Wielkopolsce. Jest ich tam dwa razy więcej niż na Warmii i Mazurach, na Pomorzu Zachodnim, na ziemi Lubuskiej oraz w woj. kujawsko-pomorskim.

09_BiG_newsletter_alimenty_rys2.jpg

 

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

Jeśli chodzi o wiek i płeć dłużników alimentacyjnych, najwięcej niepłacących ma między 35 a 44 lata i to zarówno wśród mężczyzn jak i kobiet. Na 318 tys. osób z zaległościami, ponad 114,1 tys. (czyli 28 proc.) to osoby z tej właśnie grupy wiekowej. Warto odnotować, że w pół roku, choć nieznacznie, ale jednak zmalała liczba ojców dłużników w kategorii wiekowej 18-24 lat (o 125 osób) oraz wśród 25-34 latków (spadek o 1 064 osoby). Nie zmienia to faktu, że problemy z alimentami to zdecydowanie domena mężczyzn. Kobiet wśród dłużników alimentacyjnych jest niewiele ponad 5 proc.

09_BiG_newsletter_alimenty_rys3.jpg

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

Średni dług alimentacyjny przypadający na osobę

W ciągu analizowanego półrocza, średnia wartość zadłużenia alimentacyjnego przypadająca na osobę zwiększyła się o 1 339 zł i na koniec czerwca wyniosła 37 289 zł. Rekord średnich zaległości, które znacznie przewyższają średnią dla kraju, mają województwa: lubelskie (41 681 zł), kujawsko-pomorskie (40 442 zł) i świętokrzyskie (40 243 zł).

09_BiG_newsletter_alimenty_rys4.jpg

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

Skala zadłużenia alimentacyjnego w miastach w Polsce

Największa liczba dłużników alimentacyjnych, według danych zgromadzonych w rejestrze BIG InfoMonitor zamieszkuje: Warszawę (9 597 osób), Łódź (7 533 osób) oraz Wrocław (5 318 osób). Najmniejsza: Opole (640 osób), Zieloną Górę (981 osób) oraz Rzeszów (1 049 osób). Najwyższą łączną wartość zadłużenia alimentacyjnego odnotowano w Warszawie – prawie 340 mln zł, następnie w Łodzi – prawie 271 mln zł i w Krakowie - ponad 208 mln zł. Z kolei najwyższą wartość zadłużenia przypadająca na jednego dłużnika mają mieszkańcy Lublina - 48 521 zł, Bydgoszczy - 48 012 zł oraz Kielc - 47 688 zł.

 09_BiG_newsletter_alimenty_rys5.jpg

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

Rekordziści alimentacyjni na tle województw

Dziesięciu najbardziej zadłużonych rodziców ma łącznie prawie 5 mln zł zaległości alimentacyjnych. W niechlubnym rankingu znajdują się już dwie osoby, których dług przekracza 600 tys. zł. Są to 47-letni mieszkaniec Mazowsza, który zgromadził 668 199 zł oraz 45-letni mieszkaniec Śląska, który powinien przekazać swoim dzieciom - 628 797 zł. Średnia wieku rekordzistów wynosi 44 lata, ich wiek mieści się w najbardziej ryzykownej grupie wiekowej osób nie łożących na dzieci.

09_BiG_newsletter_alimenty_rys6.jpg

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

Akcja BIG InfoMonitor „Odzyskuj alimenty”

W BIG InfoMonitor cały czas można za symboliczną złotówkę wpisać do rejestru dłużników osobę, która nie płaci alimentów. Może to zrobić każda osoba posiadająca prawomocny wyrok, mówiący o należnych świadczeniach alimentacyjnych. Do tej pory, dzięki prowadzonej przez BIG InfoMonitor Akcji „Odzyskuj alimenty” udało się odzyskać ponad 468 tys. zł zaległych alimentów. W bazie BIG nadal widnieją wpisane w ramach akcji długi alimentacyjne na ponad 4,9 mln zł. Dotychczasowe statystyki wskazują, że ściągnąć całość zaległości udaje się w jednym na osiem zgłoszonych przypadków. Średnia wartość długów wpisywanych za 1 zł wynosi 21 321 zł.

09_BiG_newsletter_alimenty_rys7.jpg

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor

 

Raport do pobrania w wersji word i pdf. w załączniku.

Załączniki