Tarcza Antykryzysowa, wakacje kredytowe i poprawa jakości rozliczeń B2B pomogły wyhamować przyrost zaległości przedsiębiorstw. Po sporej zmianie w kwietniu o ponad 572 mln zł, w kolejnych miesiącach było już spokojniej i ostatecznie w II kw. nieopłacone w terminie zobowiązania wobec firm i banków podwyższyły się o 899 mln zł. Oznacza to wzrost procentowy o 2,7 proc., czyli zbliżony do zaobserwowanego w I kw., kiedy lockdown dopiero się zaczynał. Sytuacja jest jednak mocno zróżnicowana i podczas gdy w niektórych branżach widać nawet zmianę na lepsze, w innych wartość nieopłaconych faktur wobec dostawców i opóźnianych o 30 dni rat kredytów wzrosła o prawie połowę. Na koniec czerwca przeterminowane zobowiązania pozakredytowe i kredytowe firm widoczne w BIG InfoMonitor oraz w BIK przekroczyły 34 mld zł.
Po tygodniach całkowitego zamknięcia i trudnym powrocie do prowadzenia działalności z uwzględnieniem restrykcyjnych wymogów sanitarnych, branża gastronomiczna stara się odrobić stracony czas i zyski. Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, zaległości sektora w ciągu kwietnia i maja wzrosły o ponad 23 mln zł (3,6 proc.), do 671 mln zł, najszybciej długów przybywało firmom cateringowym i mobilnym punktom sprzedaży posiłków (o 10 proc.). Czy powrót klientów, wakacje, łatwiejszy dostęp do pracowników oraz zauważalne w ostatnim czasie podnoszenie cen mają szansę poprawić sytuację restauratorów?
Blokada gospodarki, którą wywołał koronawirus, wpłynęła na portfele Polaków. Nieopłacone rachunki i raty kredytów, mimo możliwości skorzystania z wakacji kredytowych, wzrosły w ciągu kwietnia i maja o ponad 1,2 mld zł. Wprawdzie to znacznie mniej niż w pierwszych miesiącach tego roku, ale dwukrotnie więcej niż przed rokiem w całym drugim kwartale. Od marca do końca maja przybyło 30,5 tys. nowych niesolidnych dłużników, wzrost widoczny jest we wszystkich województwach i we wszystkich grupach wiekowych. W największym stopniu – na Podkarpaciu i w Małopolsce oraz w grupie osób po 64. roku życia. Na koniec maja zaległości miało 2 864 080 osób.
Branża turystyczna jest jedną z tych, które najmocniej ucierpiały wskutek pandemii. Zakaz podróżowania spowodował, że tylko samo wykorzystanie bazy noclegowej w Polsce w kwietniu spadło o 97,5 proc. względem analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i BIK, przez ponad rok zadłużenie firm turystycznych wzrosło dwukrotnie, do prawie 118 mln zł. Czy uda im się przekonać klientów, że już jest bezpiecznie i można wyjeżdżać? Wpływ na decyzje wakacyjne będą z pewnością miały zarówno niepewne prognozy dotyczące drugiej fali zachorowań, jak i zwyżkujące ceny w polskich kurortach.
Pierwsze objawy koronawirusa widoczne w zaległościach przedsiębiorstw – dwa razy szybszy niż zwykle wzrost przeterminowanych zobowiązań – do 33,73 mld zł
Pojawiły się pierwsze objawy koronawirusa w zaległościach przedsiębiorstw. W kwietniu, pełnym miesiącu lockdownu, nieobsługiwane zadłużenie wzrosło o 572 mln zł, czyli dwukrotnie bardziej niż przeciętnie miesięcznie w poprzednim roku. Najwięcej nieopłaconych kredytów i faktur przybyło w sektorze kultury, rozrywki i rekreacji – wzrost o ponad 12 proc. Źle wypadł też sektor administrowania i działalności wspierającej obejmującym m.in. organizatorów turystyki, zaległości zwiększyły się tu o ponad 7 proc. Przeterminowane zobowiązania wszystkich przedsiębiorstw wobec kontrahentów i banków podwyższyły się w kwietniu o 1,7 proc. z 33,16 do 33,73 mld zł – wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.
Rosnąca liczba turystów i gości biznesowych zachęca inwestorów do otwierania kolejnych hoteli. Szacuje się, że w budowie jest ponad sto obiektów z kilkunastoma tysiącami pokoi. Mimo, że hotelarstwo jest branżą dochodową i z obiecującymi perspektywami, to problemów nie brakuje obok wojny cenowej, braku rąk do pracy, konkurencji z mieszkaniami na krótki najem, są też niespłacone zobowiązania. Z raportu „Obraz rynku hotelowego w Polsce. Przybywa hoteli i problemów finansowych”, przygotowanego przez BIG InfoMonitor wynika, że z przeterminowanym zadłużeniem kredytowym i pozakredytowym zmaga się co 10. przedsiębiorstwo oferujące usługi hotelowe. Niemal 900 firm hotelarskich ma razem prawie 1 mld zł zaległości w bankach i u swoich dostawców.